środa, 18 października 2017

I jeszcze kilka zdjęć- ze zwiedzania Pałacu Cecilienhof













poniedziałek, 16 października 2017

WARSZTATY ARTYSTYCZNE

W kolejny piątek, tj.27.10.2017 r. o godz.18.00 zapraszamy do rady na warsztaty artystyczne. Wykonamy stroiki na cmentarz.
Będą to stroiki na gąbce florystycznej, z gałązek iglastych.
Materiały, które zapewniamy: gąbka (koszyczki-floret mały), gałązki z iglaków, klej na gorąco, druciki). 
Prosimy o zabranie ze sobą sztucznych kwiatów, liści, szyszek, sztucznych ozdób według uznania.
Zajęcia poprowadzi nasza klubowiczka Ewa Turbańska.

Przykładowe stroiki:






WYCIECZKA DO GOERLITZ

Zgodnie z sugestiami i propozycjami uczestników ostatniej naszej wycieczki ( do Poczdamu) - 02.12.2017 r. w sobotę będziemy organizować wycieczkę do Goerlitz połączona z Jarmarkiem Świątecznym.
Wkrótce podamy szczegóły wyjazdu i koszt wycieczki. Zapisy w piątek 20.10.2017 r.

czwartek, 12 października 2017

cd. ZDJĘĆ Z POCZDAMU

Kilka zdjęć z wycieczki do Poczdamu przesłanych mi przez Wiktorię:










środa, 11 października 2017

20.10.2017 r. o godz.18.00 zapraszamy do Rady Osiedla (sala konferencyjna na parterze) na wykład o historii Hali Stulecia we Wrocławiu.

Wykład "Historia i rewitalizacja Hali Stulecia we Wrocławiu" poprowadzi pracownik Politechniki Wrocławskiej,  dr inż. Jerzy Onysyk.

Będą to INFORMACJE, KTÓRYCH NIE MA W PRZEWODNIKACH:)

Zapraszamy serdecznie! Wstęp wolny!

wtorek, 10 października 2017

SPOTKANIE PIATKOWE

W najbliższy piątek 13.10.2017 r. nie będzie spotkania wieczornego z powodu wyjścia klubowiczów na koncert do Narodowego Forum Muzyki na godz.19.00.

sobota, 7 października 2017

ZDJĘCIA Z POCZDAMU

Zdjęcie grupowe na schodach Kościoła Ewangelickiego wzorowanego na greckim panteonie.



 Nad berlińskim Jeziorem Wannsee, stanowiącym rozlewisko rzeki Haweli w dzielnicy Berlina Wannsee










piątek, 6 października 2017

BILETY WSTĘPU DO SANSSOUCI

SZANOWNI UCZESTNICY WYCIECZKI!!!

Nastąpiła modyfikacja wcześniej podanego programu zwiedzania. Do Pałacu Sanssouci wchodzimy o godz.14.50, a nie, jak wcześniej podawałam-10.00. W związku z tym zmieni się też kolejność zwiedzania. Koszt biletu wstępu to 12 euro.
Mamy również zmianę przewodnika. Jest nim pan Adam Busuleanu. Przewodnik dołączy do grupy w Poczdamie.

Do zobaczenia!

POMOC DLA MAI KLUCZNIK


Cześć, nazywam się Maja Klucznik i mam zespół Aperta. Przyszłam na świat 21.07.2009r. trochę wcześniej, niż było to zaplanowane, ale nie jest to jeszcze coś nadzwyczajnego, w końcu wiele noworodków rodzi się wcześniej bądź później niż planowany termin porodu. W moim przypadku nadzwyczajne było co innego, bowiem już na samej porodówce moje pojawienie się wprowadziło chaos w szpitalu. Jak rzadko kiedy, personel medyczny biegał jak oszalały, bo nie codziennie zdarza się przyjąć na świat dziecko z wadą genetyczną – zespołem Aperta (ZA), który występuje raz na 160 – 200 tys. żywych urodzeń. ZA to zespół wad spowodowany mutacją genu obejmujący deformacje w obrębie kości: czaszki, twarzy, rąk i stóp. Zaraz po porodzie umieszczono mnie w inkubatorze. Ku zdziwieniu całego personelu medycznego nie poleżałam tam zbyt długo, bo tylko dwa dni. Moje dobre parametry życiowe były dla medyków zaskakujące, bo przecież mój odmienny wygląd rokował wręcz zupełnie coś innego. Po tygodniowym pobycie na oddziale neonatologicznym wypisano mnie do domu. Wraz z rodzicami spędziłam w nim cudowne kolejne dwa tygodnie.
W 28 dniu mojego życia rozpoczęła się walka o moje lepsze jutro, lepsze życie, czyli szeroko zakrojona rehabilitacja, która notabene trwa po dzień dzisiejszy. Kiedy ukończyłam cztery miesiące w moim życiu dosłownie zdarzył się “cud”, bowiem miałam przyjemność poznać jednego z najlepszych chirurgów twarzoczaszkowych na świecie dr S. Bartletta pracującego na co dzień w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Filadelfii (USA), który podjął się wykonania pierwszej w historii medycyny operacji poszerzenia tylnej części czaszki u niemowlaka – to ja byłam wtedy jego pacjentką. Dwa lata później ten sam chirurg zadecydował o wykonaniu ponownie tej samej operacji, by stworzyć wystarczającą przestrzeń już na całe życie dla mojego rosnącego mózgu. Moja czaszka po operacji w wieku dwóch lat osiągnęła wymiary dorosłego człowieka (obwód 55cm). Uwierzcie mi, kupienie dla mnie czapki jest nie lada wyzwaniem. W wieku trzech lat rozpoczęto u mnie operacje chirurgiczne mające na celu zrekonstruowanie moich zdeformowanych poprzez chorobę dłoni. Przeszłam w ciągu dwóch lat sześć operacji, by w konsekwencji z trzech palców w każdej dłoni uzyskać pięć oraz wyprostować kciuki, ten cel udało się zrealizować niemieckim chirurgom w Hamburgu. Dzięki nim mam tzw. „pięciopalcową łapkę Puchatka”, którą potrafię samodzielnie chwytać, jeść, malować, wycinać, a obecnie uczę się pisać i sznurować buty. Moje dłonie, a dokładniej palce nie zginają się, ponieważ w ZA dochodzi do degradacji stawów palcowych. Codzienna rehabilitacja pozwoliła dogonić mi moich rówieśników w rozwoju psychoruchowym. Dzisiaj mój rozwój ocenia się jako właściwy dla normy wiekowej intelektualno – emocjonalnej. Uwierzcie mi, średnio raz na pół roku poddawana jestem testom różnorakiej maści, czasami zastanawiam się, czy do końca mojej edukacji nie zabraknie specjalistom psychologiczno – pedagogicznym tych testów na inteligencję. To wszystko działo się przez siedem lat mojego życia.
Obecnie czekam na najtrudniejszą operację w moim życiu, od niej zależeć będzie moje dalsze życie, jego funkcjonalność i efektywność (tak mówią lekarze), a przede wszystkim od niej zależeć będzie moje życie wśród ludzi, a nie obok nich, bowiem bez tej operacji zostanę wykluczona społecznie. Pewnie pojawia Wam się tu pytanie jak to wykluczona, przecież żyje wśród ludzi? Tak żyję, ale w moim przypadku nie jest to takie proste jak w przypadku zdrowego dziecka, uwierzcie mi ile muszę wykonać pracy, ile muszę stoczyć walk, ile muszę wykazać dobrej woli i życzliwości, żeby w tym świecie żyć i żeby byli wśród mnie rówieśnicy, którzy podadzą mi rękę na przywitanie, którzy staną ze mną w parze, którzy się ze mną pobawią, którzy wyciągną do mnie przyjazną i pomocną dłoń. Aby tak było – czyli normalnie tak jak Wy macie – to nie tylko ja muszę wszystkie te warunki spełnić, ale także osoby dorosłe i dzieci, które na co dzień są ze mną tj.: przedszkolanki, pedagodzy, nauczyciele, dorośli, rodzice, koleżanki i koledzy. Wiem wydawać się to może kuriozalne, ale fakt, że moje widoczne i najważniejsze części ciała są zdeformowane, są problem i to w gruncie rzeczy najmniej dla mnie, ale przede wszystkim dla innych, to inni mają z tym problem, że moja twarz, dłonie i stopy wyglądają inaczej, ponieważ wywołują u nich uczucia  strachu, lęku, obawy. Czyli wszystkie te uczucia, które pojawiają się w nas przed tym co nieznane, nieokiełznane, nowe, inne, niebezpieczne. Ci wszyscy, którzy mnie unikają po prostu się boją, boją mnie. Ja jeszcze jestem zbyt mała, żeby w pełni zrozumieć dlaczego. Dziś rozumiem, że Ci wszyscy ludzie – zwłaszcza dzieci, moi rówieśnicy – którzy się mnie boją, myślą, że kontakt ze mną spowoduje, że się zarażą. Problem w tym, że w większości jesteśmy zbyt mali żeby zrozumieć, że moja choroba ZA nie zaraża. Ja już dziś rozumiem, że moja choroba to walka polegająca na oswajaniu mojej osoby do innych, do ludzi obok mnie, do moich rówieśników, kolegów i koleżanek. Stąd wiem, że ta operacja jest najważniejsza, ponieważ dzięki niej ten proces oswajania – potocznie rzec ujmując „złapania byka za rogi”- będzie nie tylko łatwiejszy, ale on w ogóle będzie dopiero wtedy możliwy.
Dlatego już dziś wszystkich Was, którzy przeczytaliście moją historię, proszę o wsparcie i pomoc. To dzięki Wam i Waszej życzliwości, dobrej woli i chęci wsparcia mnie, moje życie ma szansę na normalność. Ja wiem, że potrzebuję znaleźć milion ludzi, którzy zechcą mnie wesprzeć przysłowiową złotówką i wierzę w to głęboko, że w 40 milionowym narodzie nie jest to niemożliwe. Z góry serdecznie dziękuję wszystkim ludziom dobrej woli, którzy wspomogli mnie już i tym, którzy dopiero wspomogą mnie i moje działania w zdobyciu 337 tys. dolarów, czyli 1 miliona 340 tysięcy złotych.

Maja Klucznik
Strona Fundacji:
http://fundacjamaszprawo.pl/

 kontakt@fundacjamaszprawo.pl 
 609-565-320 

ul. Klonowa 18
Nadolice Wielkie
55-003 Czernica

ODWOŁANE ZAJĘCIA

W dniu dzisiejszym (piątek 6.10.17) nie będzie spotkania wieczornego w radzie z powodu wyjazdu klubowiczów na wycieczkę do Poczdamu w sobotę o 5.00 rano.

DO ZOBACZENIA JUTRO!!!
PROSZĘ PRZYJŚĆ PUNKTUALNIE NA ZBIÓRKĘ!!!

niedziela, 1 października 2017

PLAN WYCIECZKI DO POCZDAMU

Plan wycieczki do Poczdamu 7.10.2017 r. sobota

Ruszamy o 5.00 rano.
-Pierwszy przystanek, jak zawsze koło szkoły- ul.Strachocińska 155/157,
-drugi koło Przychodni-ul.Strachocińska
-trzeci koło Urzędu Wojewódzkiego przy pl.Powstańców Warszawy, parking.

Przewodnik-p.Krzysztof Kamiński. Z nami na wyjeździe po raz pierwszy.

Zwiedzanie zaczniemy od Sanssouci.
Droga zajmie nam ok.4,5- 5 godz., więc do Sanssouci wejdziemy ok.10.00-10.30.  Bilety normalne kosztują 12 euro, grupowe (o ile nic się nie zmieni!) 8 euro z audioguidem. Płatne dodatkowo.
Później zwiedzanie parku, a w nim: Nowy Palac, Termy, Pawilon Chiński, Nowa Oranżeria.
Przechodzimy obok ratusza do miasta przez Bramę Brandenburską i czas wolny na obiad.
Następnie zwiedzamy Kościół ewangelicki, Kościół francuski, Kościół katolicki Św Piotra i Pawła.
Przejeżdżamy/przechodzimy do dzielnicy Holenderskiej i Rosyjskiej, a później do Cecylienhof i ew. Pałacu Marmurowego.

Jest jeszcze możliwość przejechania przez most Glienicke, gdzie po wojnie odbywała się wymiana szpiegów.
...i ew. podjeżdżamy do Belwederu.
Zajmie nam to jakieś 6 h - 7h.

Info ze strony:
https://www.spsg.de

Powrót do Wrocławia ok.22.00.



Przypominam Klubowiczom, że dziś wychodzimy 40-osobową grupą do Hali Stulecia na koncert.
1 X w Hali Stulecia obchodzony jest Dzień Seniora i Światowy Dzień Muzyki!
Z tej okazji nasi Klubowicze otrzymali darmowe bilety (cena w sprzedaży 80 zł).

Życzę miłej zabawy i niesamowitych wrażeń!

WROCŁAWSKI BUDŻET OBYWATELSKI

W piątkowy wieczór (29.09.2017 r.) miałyśmy okazję spotkać się w nieco liczniejszym gronie niż zwykle:)
Nasze klubowiczki licznie oddały głosy na projekty z naszego osiedla we Wrocławskim Budżecie Obywatelskim!





;;